Cas drgnęła, gdy Drake splótł swoje ramię z jej ramieniem. Odwróciła się, by na niego spojrzeć, i podążyła za jego wzrokiem w stronę dziadków siedzących w restauracji przy ośmioosobowym stoliku.
Dlatego właśnie trzymał ją za rękę. Westchnęła i przykleiła do twarzy sztuczny uśmiech, gdy się do nich zbliżali.
Odunął jej krzesło, po czym usiadł obok.
— Jesteście w samą porę. Nasi goście wkrótce tu bę
















