Musiała porozmawiać z Gidem, ale potrzebowała też snu, jeśli chciała nadrobić wszystkie opuszczone zajęcia. Zdeterminowana, by pójść na poranny wykład następnego dnia, odłożyła telefon i ułożyła się w łóżku.
Następnego dnia postępowała zgodnie ze swoją rutyną i udało jej się dotrzeć na zajęcia na czas. Przeskanowała wzrokiem salę, jej oczy spoczęły na Gidzie, a ona pomachała mu z nutą ulgi.
Jego t
















