Althea nie mogła zmrużyć oka przez całą noc. Częściowo dlatego, że była w nowym miejscu i jej umysł oraz ciało potrzebowały czasu na adaptację. Ale głównym powodem był on.
Malachi Draven, który teraz nazywał siebie Markiem.
Wszystko w nim – oprócz charakteru – krzyczało, że jest Malem. Pocałowała go dwa razy w ciągu jednego dnia, a on nadal jej nie pamiętał.
Wiedziała, że nie miałaby tego problemu
















