Althea westchnęła i siedziała tam, podczas gdy woda tryskała jej prosto w twarz. Nie dbała o to.
Woda właściwie zmywała z niej gniew, więc nie miała nic przeciwko.
Musiała ochłonąć, a skoro to ją chłodziło, to po co miała się ruszać? Na jej ustach błąkał się cień uśmiechu.
Woda przypomniała jej czas, kiedy ona i Mal poszli popływać. Musiała po prostu skupić się na dobrych wspomnieniach.
Nagle drz
















