Samochód zatrzymuje się ponownie przed domem Silasów. Myślałam, że zapomni się tu zatrzymać. Patrzę przez okno na frontowe drzwi i mrużę brwi na widok kłódki. Jesteśmy spóźnieni. Wszyscy już wyszli.
— Dzięki, ale już ich nie ma. Dom jest zamknięty — mówię do Jace’a.
Kiwa mi głową i odpala silnik. Wyciągam telefon i zaczynam pisać do pani Silas. Odpisuje, że wszyscy wyszli wcześniej z powodu jakich
















