— Dziękuję — szepnął, po czym odsunął się od niej. Nigdy by nie pomyślał, że osobą, która pocieszy go w takim momencie, będzie ta sama dziewczyna, którą odrzucił. Czuł się jak głupiec.
Zanim się spostrzegł, przycisnął usta do jej czoła. Potem szybko zniknął w korytarzu.
Cas stała w osłupieniu z szeroko otwartymi oczami. Wciąż czuła mrowienie w miejscu, którego jego usta dotknęły sekundy temu.
To b
















