Tłum wybuchł wiwatami i brawami, a ich radosne świętowanie niosło się w noc. Oboje rodziców, z sercami przepełnionymi szczęściem, wystąpili, by udzielić im błogosławieństwa. Łzy dumy i radości płynęły po ich twarzach, gdy ściskali parę, obsypując ich miłością i życzeniami.
Ojciec Althei, z głosem dławionym wzruszeniem, przytulił ją mocno. — Moja droga córko, wyrosłaś na niezwykłą kobietę. Niech tw
















