PUNKT WIDZENIA AUTORA
Althea szła w stronę domu Gida, mając zaciśnięte ze złości szczęki po spotkaniu z Markiem. Próbowała wyrzucić go z głowy, ale obraz jego twarzy wciąż powracał. Pragnęła, by po prostu ją sobie przypomniał i by mogli znów być tą uroczą parą, ale on zdawał się pamiętać wszystko oprócz niej.
Gdy podeszła do domu, jej nastrój uległ poprawie na widok imponującej budowli. Wewnątrz m
















