Z PUNKTU WIDZENIA NARRATORA
WYRAŹNIE Bebe nie miała pojęcia, co oznacza nierobienie wielkiego halo, ponieważ zaciągnęła Altheę pod drzwi pokoju, który prawdopodobnie należał do Marka. Waliła w nie agresywnie, dopóki nie otworzyły się, by ukazać Marka ubranego w całości w piżamę. Byłoby to zabawne, gdyby nie miał tak zirytowanego wyrazu twarzy i gdyby rany na jej ciele tak bardzo nie piekły.
"Bebe,
















