Piątek powinien być radosnym dniem, ale nie dla Cas. Pójście do szkoły oznaczało spotkanie z Macy, a po tym, co wydarzyło się poprzedniego dnia, nie mogła na nią patrzeć.
Cas stała przed szkołą i westchnęła. Macy i Dante byli zajęci całowaniem się przed jej szafką, dokładnie tak jak dzień wcześniej. Widziała ich wyraźnie z miejsca, w którym stała.
Nie mogła tam wejść. Na szczęście zadzwonił jej te
















