Troska w jego głosie przebiła się przez jej gniew. Czuła, jak jej wilczyca się wycofuje. Kły i pazury zniknęły.
— Nie chcę o tym rozmawiać. Pilnuj swojej dziewczyny, bo następnym razem nie odpuszczę — rzuciła chłodno i odeszła.
Drake patrzył, jak Cas wychodzi z sali. Musiał użyć całej siły woli, by nie pobiec za nią; widział wyraźnie, że coś ją gryzie, ale najpierw musiał porozmawiać ze Sloane. Je
















