— Gdzie jest Alfa? — zapytał ich Ronan.
— Przed chwilą wyszedł. Ale co on powiedział? — zapytał wuj Alden, zerkając na mnie.
— Nic — odpowiedział Ronan i już miał ze mną wyjść, gdy Lyra się odezwała:
— Stój.
Zatrzymaliśmy się i odwróciliśmy w jej stronę.
Wstała i podeszła do mnie.
— Nie dostaniesz go. On należy do mnie. Kocha mnie. Nie obchodzą mnie zasady. Tylko ja mogę być Luną Alfy Kaelena. Tak
















