Cassian wyglądał na oszołomionego. Jego desperackie spojrzenie stało się mętne.
— Czy ty właśnie wspomniałaś o towarzyszu? — zapytał i spróbował do mnie podejść.
Ale Rowan chwycił mnie za rękę i przyciągnął za swoje plecy.
— Cassian, straciłeś rozum. W jednej chwili deklarujesz jej miłość, a w następnej zachowujesz się wobec niej grubiańsko. Tak nie zdobędziesz jej serca. Bądź dżentelmenem i pozwó
















