Elara nie mogła zeszłej nocy zmrużyć oka. Jej myśli wciąż wracały do słów Kaelena. Zastanawiała się, dokąd on może chcieć ją zabrać.
Leżała bezsenna, uśmiechając się do sufitu.
Alarm dzwonił bez przerwy, odkąd nastawiła go wieczorem w telefonie. Odwróciła głowę i wyciągnęła rękę po aparat leżący na szafce nocnej.
Wyłączyła wszystkie budziki i ziewnęła, siadając na łóżku.
— Prawie wcale nie spałam
















