Perspektywa trzecioosobowa
W momencie, gdy Elara weszła do domu watahy, Kaelen odwrócił od niej wzrok.
Spojrzenie jego oczu było zabójcze.
Był spokojny. Była to cisza przed burzą.
Nie miał wątpliwości, że ona coś knuje. W przeciwnym razie, jakim cudem znalazła się akurat przed jego samochodami?
Udała nawet, że mdleje przed nim. Gdyby jej brat nie przyjechał po nią, wyrzuciłby ją gdzieś na poboczu.
















