„Elara! Wszystko w porządku?”
Elara usłyszała głos Myry. Odstawiła kubek z kawą na blat i odwróciła się do niej.
„Panno Myro”.
Gdy tylko kobiety usłyszały jej głos i odwróciły się, zamarły z przerażenia, zdając sobie sprawę, że Elara tam była.
„O mój Boże! Panno Elaro, co się pani stało?” – jedna z nich podbiegła do niej i delikatnie ujęła jej dłoń.
Dla Elary było jasne, że to tylko gra mająca ukr
















