Byłam zajęta pracą nad aktami, które panna Syla przekazała mi wczoraj. Oderwałam wzrok od dokumentów, gdy usłyszałam pukanie do drzwi.
— Proszę, wejść.
Drzwi otworzył mężczyzna. Rozpoznałam go. To był nasz dyrektor zarządzający. Był dość starszy. Przypuszczałam, że pracował tu już wtedy, gdy firmą zarządzał ojciec Kaelena, Alfa Alden Thorne. Kaelen nie zatrudnił zupełnie nowych pracowników na nowy
















