Odwróciłam się i spojrzałam na Vesper. Jej blond włosy były idealnie wyprostowane u nasady i podkręcone na końcach. Wyglądała dziś inaczej. Odniosłam wrażenie, że nałożyła mocniejszy makijaż, by podkreślić radość z wygranej w konkursie.
— Sztuczny Kopciuszek? Kogo tak nazywasz? Siebie? Bo ja nie jestem lustrem — odparłam śmiało.
W niczym nie przypominałam słabej i bezradnej dziewczyny, która nie p
















