Jego zachowanie mnie zszokowało. Próbowałam wyswobodzić się z jego uścisku.
– Cassian, puść mnie.
Zacieśnił ramiona wokół mojej talii. Kręcił głową, a jego podbródek raz po raz ocierał się o moją szyję.
– Nie potrafię. Kiedy zobaczyłem cię po raz pierwszy, wbiłem sobie do głowy, że jesteś moja. Jak mógłbym pozwolić ci odejść? Wiesz, jak bardzo cię kocham, kochanie. Znasz mnie.
Z pustym wyrazem twa
















