Elara zamarła, słysząc słowa Cassiana. Rzeczywiście, miał rację. Tą osobą był jego starszy brat. Zdecydowała jednak zignorować jego pytanie i szła dalej.
Czekając na autobus, zauważyła kogoś machającego do niej przez okno samochodu. Zmarszczyła brwi, próbując rozpoznać postać. Nie była w stanie stwierdzić, kto to, ponieważ auto zaparkowano po przeciwnej stronie ulicy.
Wtedy zadzwonił telefon. Widz
















