Można by rzec, że w budzeniu się ze świadomością, że dzień będzie do kitu, jest coś dobrego.
Kira i dziewczynki mieszkały w swoim nowym domu od około tygodnia i, Bogu dzięki, był piątek. Przeprowadzka była widowiskiem, tak jak próba zrobienia czegokolwiek z dziećmi. Ale szybko wpadły w rutynę. Najpierw rozpakowały ubrania i najpotrzebniejsze rzeczy kuchenne. Każdego dnia wszyscy wstawali i szykow
















