Wreszcie czując się na siłach, by wyjść do ludzi, Kira skorzystała z zaproszenia Junie na lunch w miejscowym barze. Minęło kilka dni, odkąd opuściła sypialnię, a może spotkanie z przyjaciółką było właśnie tym, czego potrzebowała, by się ożywić i zapomnieć o zaduchu panującym w jej pokoju.
Znalezienie miejsca parkingowego graniczyło z cudem. W szczycie pory lunchowej Kira zaczęła żałować swojej de
















