Rhys zmiótł łupiny orzeszków z podłogi, jakby go osobiście obraziły. I w pewnym sensie tak było. Kto wyrzuca łupiny orzeszków na podłogę? Jego wzrok powędrował ku kilku koszom na śmieci rozmieszczonym po całym pomieszczeniu. Świnie, wszyscy.
Wstał dziś wcześnie rano, żeby przyjść i posprzątać po wielkiej imprezie. Jasne, miał lekkiego bzika na punkcie porządku, ale zdarzały się gorsze cechy. Powta
















