Nie miał cienia wątpliwości, że właśnie odnalazł Kirę Stonewood.
Kiedy zadzwoniła, żeby umówić spotkanie, przysiągłby, że jej głos brzmi znajomo, ale nie mógł go skojarzyć. To było tak, jakby wspomnienie było tuż poza zasięgiem.
Ale widząc ją stojącą tam, czekającą na jego przybycie, nie miał już żadnych wątpliwości, że to ona.
Miała na sobie czarne szpilki i elegancką ołówkową spódnicę oraz bl
















