Kiedy w końcu podniosła się z podłogi, Kira powoli, ociężale doczłapała się do łóżka i wsunęła pod kołdrę. Nie zadała sobie trudu, żeby się przebrać, tylko naciągnęła koc na głowę i pogrążyła się w mroku, który jej zapewniał.
Co ona ma zrobić? Przez jej głowę przelatywało mnóstwo myśli: Jak ona da radę z dzieckiem? Co pomyślą jej rodzice? Co pomyśli Rhys?! Jeśli miała być ze sobą szczera, to była
















