– Co do cholery, Kira?! Szukałam cię wszędzie! – wrzasnęła Melissa do telefonu, co sprawiło, że Kira odsunęła go od ucha, żeby nie wybuchły jej bębenki.
– Przepraszam, Mel. Ale wszystko ze mną w porządku, przysięgam.
– Co się z tobą działo zeszłej nocy? Serio.
– Yyy… to właściwie długa historia. Przepraszam, że zwiałam.
– Założyłam, że ty i Billy się dogadaliście i gdzieś poszliście, ale potem zob
















