– To nie było takie złe, prawda? – rzucił przez ramię, gdy drzwi otworzyły się szeroko za nim. Bez żenady wpatrywała się w jego nagie pośladki, znikające w salonie. To z pewnością będzie wymagało adaptacji, przebywanie nago w pobliżu partnera, który rozpalał w niej pragnienie rzeczy trudnych do zaspokojenia. Zamrugała, odganiając ten obraz. Nie, Lita przypuszczała, że przemiana nie była zła. Przyn
















