– Tom – powiedziała Lita sztywno, dyskretnie ocierając resztki łez i cieknący nos. – Dlaczego nie jestem zaskoczona, że się tu skradasz? Masz nadzieję, że jeśli wystarczająco długo będziesz się kręcił wokół prawdziwych wilków, sam się nim staniesz?
Rozkoszowała się zaskoczoną ciszą, która po tym nastąpiła, odwracając się, by spojrzeć prosto w te ostre oczy. Chciał ją zbyć, ale ona też potrafiła si
















