– Od czego chcesz zacząć? – zapytał Cole, wciągając świeże dresy po wspólnej kąpieli. Tej, która zrobiła się zimna, zanim na dobre zaczęli się myć. Lita siedziała po turecku na środku łóżka, ubrana jedynie w duży T-shirt Cole’a.
– Gdzie wszyscy są? – zastanawiała się Lita, rozkoszując się uczuciem nasycenia w ciele, ale realistycznie wiedząc, że byli cholernie głośni. Zwłaszcza w domu pełnym wilkó
















