– Nie wyglądaj na taką uspokojoną – prychnął Maxim, nabierając na widelec porcję jedzenia. – Chyba że cieszysz się na ewentualny krótki widok jego osoby, zanim zakończę *twoje* męki. Choć chyba powinienem ci podziękować za odegranie swojej roli, tak jak zrobiła to Jasmine.
– To nie ulga – warknęła Lita, ukazując całą posiadaną przez siebie zjadliwość. – To ekscytacja. Niedługo będę patrzeć, jak um
















