Chłodna woda z zewnętrznego węża wlała się Cole'owi do oczu i ust, a siła strumienia sprawiała wrażenie, jakby zdzierała mu skórę. Alex zwiększył intensywność. Cole zawarczał i ruszył do przodu, ale Alex ponownie go odepchnął.
– Uspokój się, kurwa, Alfo, zanim ją skrzywdzisz…
Alex zwiększał ciśnienie, aż Cole był bliski krzyku. Jego wilk wył i szalał w jego głowie, pragnąc dotrzeć do swojej partne
















