– To nie takie proste, James, naprawdę chciałabym, żeby tak było – powiedziała Lita z frustracyjnym prychnięciem. Próbowała wymyślić jakikolwiek sposób, by zakończyć tę serię wydarzeń. – On nie jest taki zły. O-on mówi, że mnie kocha. – To nie brzmiało przekonująco, nawet dla niej samej. Spróbowała jeszcze raz, przeczesując włosy rękami.
– Kocham go! On jest w trakcie przemiany, ale idzie nam cora
















