Kiedy Lita w końcu otworzyła oczy, były sztywne i piaskowe, a jej wzrok zamglony i pełen plam.
*Nyx?* Zawołała do swojego wilka. Coś było nie tak z jej wilkiem, Lita tyle pamiętała, jeszcze zanim coś w nią uderzyło i zmąciło jej mózg. Ale wilk Lity był niebezpiecznie cicho. Nie mogła nawet wyczuć, jak chodzi za jej mentalnym ogrodzeniem. To nie było dobrze.
Co do cholery się działo? Gdzie do chole
















