Lita nie pobiegła z watahą. Cole nie mógł o niczym innym myśleć. Widział ją przed chwilą na siłowni i wyglądała dobrze. A jednak traktowała go chłodno. Co tym razem zrobił źle? Może zobaczyła jego melancholijny wyraz twarzy i pomyślała najgorsze? *Cholera*, pomyślał Cole, spieprzył to. Watahy powinny biegać razem. Tak po prostu było. Bieg watahy bez Luny… to jak machanie gigantyczną czerwoną flagą
















