W połowie drogi wpadłam w kłopoty.
„Witaj, Sera”. Zatrzymałam się gwałtownie, a moje serce zaczęło walić jak szalone.
Na końcu baru, najbliżej łazienki, siedział ten cały Julian. Pamiętałam, jak Cillian mówił, żebym trzymała się z dala od niego i jego szalonej siostry, więc nawet nie fatygowałam się z odpowiedzią. Nogi mi drżały, gdy próbowałam szybko go minąć, i niemal umarłam, gdy wyciągnął rękę
















