Dzień, w którym Julian ją zabrał, zawsze we mnie siedział – kolejna rzecz, na punkcie której mogłem mieć, kurwa, obsesję. Ona z kolei zdawała się mieć to już gdzieś; mówi, że to dlatego, bo wie, że ją mam.
To dobrze, to oznacza, że ufa swojemu facetowi, że zawsze będzie ją chronił. Teraz, gdyby tylko jej mała dupcia siedziała cicho, moje życie byłoby idealne. Próbowałem zamknąć ją w domu, ale jej
















