Poszedłem na tyły do Syndykatu Sterlingów, bo wiedzieliśmy, że oni prawdopodobnie pomogą bardziej niż gliny, którym, kurwa, za grosz nie ufam, zwłaszcza gdy chodzi o życie mojej żony. Chłopaki ciężko pracowali, próbując ogarnąć robotę przed świętami.
Dziesięć nowych, lśniących motocykli stało rzędem pod ścianą, czekając na dostawę. Ponieważ biznes rozrósł się tak bardzo w krótkim czasie, musiałem
















