— I jak, Eleanor, jak tam sprawy u Cilliana i Seraphiny?
— Chyba dobrze. A co? Co wiesz? Mów, mów, mów!
— Spokojnie, chica, tylko tak zagaduję.
— Gówno prawda, Eva. Ty nigdy „tylko nie zagadujesz”, jeśli w grę wchodzi twój dar. Wykrztuś to.
— To nie jest nic pewnego, tylko takie małe przeczucie.
— O czym?
— Cóż... myślę, nie mówię, że na pewno, ale myślę, że widziałam coś, co wyglądało jak pierści
















