Wydawało się, że przez kolejny tydzień czy jakoś tak wszystko kręciło się wokół ślubu; Seraphina była w siódmym niebie, po prostu miała wieczny uśmiech na twarzy rano, w południe i w nocy, a seks był, kurwa, obłędny.
To tak, jakby ten pierścionek miał bezpośrednie połączenie z jej cipką albo coś w tym stylu; nie żebym wcześniej narzekał, ale kurwa, moja dziewczyna stała się odważniejsza.
Przez kil
















