Gorączka Clarissy całkowicie spadła, zanim wróciłem do domu, ale mała wciąż była trochę marudna. Odłożyłem wszystko inne na bok i skupiłem się na żonie i dziecku.
— Jak ona się czuje? — Wyjąłem córeczkę z kojca, żeby ją przytulić.
— Hej, kochanie, jak tam duża dziewczynka tatusia? — Położyła swoją małą główkę na moim ramieniu i uścisnęła mnie. Najlepsze uczucie na świecie, mam w nosie, czy wychodz
















