Indygowy ogień

Indygowy ogień

Autor: Emilyyyyy

Rozdział 8: STERLING
Autor: Emilyyyyy
18 cze 2026
Straciłem, kurwa, rozum. Wiem, że to się dzieje, ale nie potrafię zrobić nic, żeby to powstrzymać. — Chodź. — Zacząłem prowadzić ją na tyły domu. Mój stary pokój nada się idealnie do tego, co mam w planach. Mój fiut zaraz pęknie, tak jest twardy. Jeśli nie będzie uważać, skończy pochylona gdzieś między tym miejscem a moim pokojem, mając na sobie te buty „pieprz mnie”. Szlag, narobię sobie wstydu. — Czekaj chwilę. — Mamo, szlag. — Czy wy sobie teraz, kurwa, żartujecie? Nie ma mowy. — A kim jest ta urocza młoda dama, którą tak poniewierasz, synu? — Jakby nie wiedziała. Mój umysł był trochę ociężały, skoro moje IQ wynosiło teraz jakieś dziesięć i pół. Tak, wszystko poszło w dół, ale zaczynam to składać do kupy. Sekretne uśmieszki mamy, tak, cwaniara. Sera nie przyjechała tu z Jaxsonem, Jaxson miał laskę na tyle swojego motocykla. Więc skąd wiedziała o grillu? Oczywiście, to była mama i miała ze sobą swoją wspólniczkę. — Cześć, Eva... — Zacząłem coś mówić, ale wyraz jej twarzy mnie zmroził. Patrzyła na Serę z takim wyrazem... żalu. Poczułem, jak skręca mi kiszki, gdy podświadomie przyciągnąłem Serę bliżej siebie. — Co? — Patrzyłem na zmianę na obie kobiety. — Eleanor, mamy pracę do wykonania, wybacz nam, Cillian. — Próbowała odebrać mi Serę. — Nie ma mowy, co zobaczyłaś? — Teraz Sera była pod moją pachą, więc nigdzie się nie wybierała, a ten wzrok Evy tylko sprawiał, że byłem bardziej nerwowy. — Nie jestem pewna, czy ona jest gotowa, by o tym z tobą rozmawiać. — Eva nie spuszczała wzroku z Sery. — Proszę... — szepnęła Sera i zaczęła się trząść, gdy w końcu dotarło do niej, o co chodzi. Ten wzrok w jej oczach, taki strach i ból, ja pierdolę, nie. Jaxson mówił, że było źle. Proszę, niech to nie będzie to, o czym myślę, proszę. Nie zniósłbym tego, nie u niej. Chciałem wyciągnąć ją gdzieś i dojść do sedna, dowiedzieć się, kogo, kurwa, będę musiał teraz okaleczyć. Ale najpierw musiałem ją uspokoić. — Aniele, spokojnie, oddychaj. — Zaczynała hiperwentylować, obróciłem ją do siebie, gdy zaczęła się załamywać. Mama i Eva wyglądały na zagubione, nie wiedząc, co robić. Jestem pewien, że mama zastanawiała się, co się dzieje, a ja miałem lekkie podejrzenia, tylko dzięki wskazówkom Jaxsona, ale ja też byłem zagubiony. Wiem tylko, że ona mnie teraz potrzebowała, więc wszystko inne musi poczekać. Pochyliłem głowę do jej głowy, gdy płakała w moją pierś, i pokręciłem głową do mamy i Evy, gdy próbowały ingerować. Wyglądały, jakby chciały się kłócić, więc przybrałem minę „odpieprzcie się”, a mama znała to spojrzenie, więc odciągnęła swoją przyjaciółkę. Podniosłem jej lekkie ciało i zaniosłem na górę. Ten sam cel, ale inny powód. W moim pokoju, wśród tych wszystkich nastoletnich szpargałów, trofeów sportowych, zdjęć tatuaży, jakiejś półnagiej laski w bikini, położyłem ją na łóżku i patrzyłem, jak zwija się w pozycji embrionalnej. Siedząc obok niej, nic nie mówiłem i nic nie robiłem. Pozwoliłem jej wykonać następny ruch. Gdy w końcu się uspokoiła, usłyszałem głos Jaxsona za drzwiami. Zerknąłem na nią, by upewnić się, że jej nie przestraszył, po czym wstałem, by otworzyć. — Eleanor powiedziała, że Sera jest roztrzęsiona, gdzie ona jest? Próbował zajrzeć za mnie. — Ja się tym zajmę. — Ale... — Jaxson, zajmę się tym. Spojrzał na mnie, słysząc twardy ton mojego głosu, i odpuścił. — Mów mi teraz, kurwa, natychmiast, czy zająłeś się tym, kto ją, do cholery, skrzywdził? — Czy ona ci powiedziała... — Jestem twoim przyjacielem, pytam, kurwa, czy, załatwiłeś, sprawę? — Są w więzieniu, cóż, trzech z nich, jeden jest wolny. — Trzech... mów mi, co się jej, kurwa, stało, i mów mi teraz, czy została zgwałcona? Wziął głęboki oddech. — Po prostu powiedz mi chociaż tyle. — Nie, nie została zgwałcona, była mądra, użyła głowy, ale i tak było źle. — Jak dawno temu? Spojrzałem przez ramię, by upewnić się, że wciąż jest w porządku. Na razie po prostu tam leżała, nie robiąc nic, jakby odpłynęła we własnej głowie. — Sześć miesięcy temu. Kurwa, to wszystko? Nic dziwnego, że wciąż była tym rozbita. — A co z tym, który uciekł, kto to jest? — To nie tyle, że uciekł, ale pochodzi z bogatej rodziny i użyli pieniędzy, żeby go wyciągnąć. Coś o tym, że był na lekach, które kazały mu to robić. — Powiedziałeś sześć miesięcy, więc to znaczy, że nie było jeszcze procesu. — Czy takie rzeczy nie wymagają czasu? — Tak, ale kiedy sprawa trafiła przed wielką ławę przysięgłych, postawili zarzuty trzem, a jego uznali za niezdolnego do stanięcia przed sądem. — Idę teraz do niej, a ty dostarczysz mi nazwiska wszystkich zamieszanych. Nie musisz mi mówić nic więcej, tylko nazwiska tych gnojków, a ja zajmę się resztą. — Ty i Sera? — Na to przyjdzie czas kiedy indziej. Zamknąłem mu drzwi przed nosem i wróciłem do łóżka, gdzie wciąż leżała. O nic nie pytałem, tylko wymyśliłem, jak zdjąć jej buty z nóg, naciągnąłem na nią kołdrę i położyłem się obok niej. — Po prostu cię przytulę, dobrze? Nic więcej, a jeśli to sprawi, że poczujesz się niekomfortowo, powiedz mi. Nic nie powiedziała, tylko wtuliła nos w moją szyję, gdy ją obejmowałem.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 8: STERLING – Indygowy ogień | Czytaj powieści online na beletrystyka