Cole stał z rękami w kieszeniach i marszczył brwi na tę cholerną dziewczynę, która faktycznie miała jakieś umiejętności.
Zanim do nich podszedł, ci chuligani już czołgali się po podłodze.
Rosemary nagle wydała z siebie cichy jęk, potknęła się i upadła, skręcając kostkę.
Tak ją to zabolało, że od razu usiadła na ziemi.
Cole podszedł do niej i kpiąco kopnął ją w nogę. "Grupka dużych facetów nie ma z
















