Rosemary podniosła lekko głowę, zirytowana. – Kto ci powiedział, że go nie kupujemy? Kupimy go, jeśli będzie pasował. Przymierz go!
Z jakiegoś powodu, chociaż ubrania Rosemary również wyglądały zwyczajnie, ekspedientka wyczuwała od niej niewytłumaczalną aurę. Nie odważyły się jej lekceważyć.
– Dobrze, pomogę pani przymierzyć.
Właśnie gdy ekspedientka miała zdjąć suknię z manekina, z wejścia dobieg
















