Słysząc paplaninę tłumu, Rosemary nagle sięgnęła do góry i powoli zdjęła maskę, odsłaniając swoją piękną twarz.
– Więc utnijcie sobie głowę. – Jej czysty głos rozbrzmiał, a wszyscy zwrócili głowy, żeby na nią spojrzeć. Jedną rękę miała wyciągniętą przez okno, a na twarzy malował się rozbawiony wyraz.
Zaraz... to ona.
Wszystkim otworzyły się oczy ze zdumienia.
Jak to możliwe, że Rosemary Taylor, ta
















