Rosemary ściszyła głos. "Nie trzeba, mogę iść sama. Natychmiast mnie postaw!"
Poczuła na sobie kilka spojrzeń.
Skończ z tym. Ten dupek jest nierozsądny. W końcu opuściła głowę i pozwoliła mu zanieść się do stołu.
Cole delikatnie postawił ją na krześle, a następnie podał jej ręcznik nasączony ciepłą wodą.
Po umyciu rąk Rosemary zaczęła jeść. Były żeberka wieprzowe, duszona wieprzowina, dorsz, pulpe
















