"Jakim cudem do cholery do tego doszło?"
Josie nie mogła w to uwierzyć, zaciskając zęby.
Włożyła tyle wysiłku, żeby spiskować przeciwko Cole'owi Grahamowi, żeby zaostrzyć relacje między nim a Rosemary, a wydawało się, że to przynosi wręcz odwrotny skutek.
"Ugh!"
"Brawo, Rosemary, brawo," pomyślała Josie.
"Nie zasługujesz na to, żeby taki półbóg jak Cole dawał ci kwiaty. Nie zasługujesz na nic z te
















