Rosemary wzięła tydzień wolnego w szkole i przez pierwsze dwa dni w ogóle nie wstawała z łóżka, poza wyjściem do łazienki.
Pogoda była dziś całkiem słoneczna, z okazjonalnym powiewem wiatru, który powodował opadanie kilku liści.
Większość ludzi lubiła wiosnę, ale Rosemary wolała jesień. Po śniadaniu powoli dotarła do ogrodu. Poczucie satysfakcji wypełniło ją, gdy usiadła na rozkładanym krześle z d
















