"Hahahaha..." Rosemary wybuchnęła niepohamowanym śmiechem.
"Z czego się śmiejesz?" zapytała Yasmine, podnosząc głowę, urażona.
Rosemary odłożyła książkę i usiadła nieco prościej, mówiąc: "Śmieję się z tego, jak obie jesteście głupie, jak bardzo musicie być głupie, żeby odstawiać przede mną takie cyrki? Co, zabawiacie mnie, bo myślicie, że tak się nudzę w domu? Przykro mi, ale na wasze twarze robi
















