– Wujku, ja... Ja jestem tutaj, bo ta kobieta mnie uderzyła. Co sprowadza pana? – wyjaśniła z niepokojem Zofia.
Kacper odparł chłodno: – Jeszcze nie jesteś nawet żoną Jakuba. Za wcześnie, żebyś nazywała mnie wujkiem.
– Ja... – Zofia zacisnęła pięści, czując w sercu gniew i żal. Nie odważyła się jednak mu odpowiedzieć.
Grzegorz próbował załagodzić sytuację. – To prawda. Masz rację. Ta dziewczyna je
















