– Serafina!
Otworzyłam oczy i zdałam sobie sprawę, że zasnęłam. Ksenia kucała przy mnie, trzymając dłoń na moim policzku. Za nią stał Dymitr, patrząc na mnie z niepokojem. Ponownie zamykając oczy, wtuliłam się w jej dłoń.
– Hej… – Mój głos był ledwie słyszalny.
– Ty… ja nie mogę… – Głos Kseni brzmiał, jakby płakała.
Mrugnęłam i zobaczyłam, że tak właśnie jest. Kobieta, której nigdy nie widziałam p















